Nowa mgła
Odegrały się setki dni
To niewiele, rzekłbyś nic.
Lecz nic przedtem
I nic potem
Stać się nie mogło
Stać się nie może.
Szara mgła zalega na zimnych oczach
I szukam głosu i szukam ust
I znjaduję.
Głos jakby za mgłą
Usta, które nigdy się nie stały.
Niestworzone.
I ciągle jestem.
I ciagle odgrywa się życie.
I coraz nowsza mgła
Przykrywa białe już usta.
Od milczenia,
które przeradza się w krzyk.
To niewiele, rzekłbyś nic.
Lecz nic przedtem
I nic potem
Stać się nie mogło
Stać się nie może.
Szara mgła zalega na zimnych oczach
I szukam głosu i szukam ust
I znjaduję.
Głos jakby za mgłą
Usta, które nigdy się nie stały.
Niestworzone.
I ciągle jestem.
I ciagle odgrywa się życie.
I coraz nowsza mgła
Przykrywa białe już usta.
Od milczenia,
które przeradza się w krzyk.
COMMENTS
ADD COMMENT
