wrażliwość
Widzę jak spada ptak z gniazda
I kłótnię rodziców też
I że umiera kolarz
Krzyczy: ale jazda!
Mnie to wcale nie rusza
Ktoś przewraca się na rolkach
Inny je lody i płacze
Dla mnie ważna ma być dusza?
I idąc ulicą mijam ludzi
Na przykład pijaka
Zajęty myśleniem jest
Nie ma jak się nudzić
I nagle stoję
Patrzę na niego i się obracam
Chcę z nim pogadać
Ale się boję
Nie chcę mówić do niego na "ty"
I się mijamy
A tu niespodzianka
ciekną mi łzy
I kłótnię rodziców też
I że umiera kolarz
Krzyczy: ale jazda!
Mnie to wcale nie rusza
Ktoś przewraca się na rolkach
Inny je lody i płacze
Dla mnie ważna ma być dusza?
I idąc ulicą mijam ludzi
Na przykład pijaka
Zajęty myśleniem jest
Nie ma jak się nudzić
I nagle stoję
Patrzę na niego i się obracam
Chcę z nim pogadać
Ale się boję
Nie chcę mówić do niego na "ty"
I się mijamy
A tu niespodzianka
ciekną mi łzy

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating