Teresa
Czerwień nieba,
na drabinie doskonałości
z przestrzenią na milczenie
w eleganckiej czerni
usłyszałam
b ą d ź
chwilę później
ż y j
o zbyt młode kości odbiło się echo
w wystarczająco przepuszczalnych żyłach
wibrując holenderską rozwagą i azjatyckim spokojem
b ą d ź
gwoździe gwiazd skutecznie przytrzymują niebo ,
co na głowę chce mi spaść
przecież jestem
ż y j
wpatrują się w ciebie pełne tęsknoty lustra wszechświata
przecież żyję
na drabinie doskonałości
z przestrzenią na milczenie
w eleganckiej czerni
usłyszałam
b ą d ź
chwilę później
ż y j
o zbyt młode kości odbiło się echo
w wystarczająco przepuszczalnych żyłach
wibrując holenderską rozwagą i azjatyckim spokojem
b ą d ź
gwoździe gwiazd skutecznie przytrzymują niebo ,
co na głowę chce mi spaść
przecież jestem
ż y j
wpatrują się w ciebie pełne tęsknoty lustra wszechświata
przecież żyję

My rating
My rating
My rating
My rating