Ogień
Pode mną miękko
Przede mną żar
On falami ociepla mnie lekko
I słychać cichy jego gwar
Jest bardzo energiczny
Słychać ciche trzaski
Jego stan nigdy nie jest tragiczny
Nie potrzebuje zakładać maski
On nas ogrzewa
Liże dary natury
Do walki ciepłem zagrzewa
Spalić by mógł kultury
To pan, jego jest ziemia
Z wulkanów słynie
Szybko się rozprzestrzenia
Dzięki niemu lawa płynie
On jest czerwony
W płomienie się zamienia
Do tego jest stworzony
To on ziemię zmienia
Jest w swoim żywiole
Jego jest płomień
Mówię tu o żywiole
Masz rację to ogień
Przede mną żar
On falami ociepla mnie lekko
I słychać cichy jego gwar
Jest bardzo energiczny
Słychać ciche trzaski
Jego stan nigdy nie jest tragiczny
Nie potrzebuje zakładać maski
On nas ogrzewa
Liże dary natury
Do walki ciepłem zagrzewa
Spalić by mógł kultury
To pan, jego jest ziemia
Z wulkanów słynie
Szybko się rozprzestrzenia
Dzięki niemu lawa płynie
On jest czerwony
W płomienie się zamienia
Do tego jest stworzony
To on ziemię zmienia
Jest w swoim żywiole
Jego jest płomień
Mówię tu o żywiole
Masz rację to ogień
COMMENTS
ADD COMMENT
