od nowa
przyjdzie taki deszcz
co łzy z wiosną wymiesza
obudzi czułość
uczuć szept
odmłodnieją serca
przyjdzie taki wiatr
co szczęściem zawróci w głowie
pozbiera smutki
chwile milczenia
obróci w żart
urodzi się zieleń
znów usta napełni nadzieją
zakwitną kaczeńce
bez nocą zapachnie
nieprzytomnie
miłość rozkwitnie jak pąki
wiśniowych sadów o świcie
upomnimy się o dłonie
zapragniemy swych ust
od nowa
co łzy z wiosną wymiesza
obudzi czułość
uczuć szept
odmłodnieją serca
przyjdzie taki wiatr
co szczęściem zawróci w głowie
pozbiera smutki
chwile milczenia
obróci w żart
urodzi się zieleń
znów usta napełni nadzieją
zakwitną kaczeńce
bez nocą zapachnie
nieprzytomnie
miłość rozkwitnie jak pąki
wiśniowych sadów o świcie
upomnimy się o dłonie
zapragniemy swych ust
od nowa

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating