W rosie tęsknoty
cóż mi zostało po niebie
i marzeniach galopujących
niczym pegaz
między gwiezdnymi alejami
cóż pozostało po słowach
szybujących z ust do ust
tętniącymi życiem
pękły jak bańka mydlana
bladym świtem
w rosie tęsknoty skąpana
pozostawiona samej sobie
cichutko zapłakałam
zapomnę
i marzeniach galopujących
niczym pegaz
między gwiezdnymi alejami
cóż pozostało po słowach
szybujących z ust do ust
tętniącymi życiem
pękły jak bańka mydlana
bladym świtem
w rosie tęsknoty skąpana
pozostawiona samej sobie
cichutko zapłakałam
zapomnę

My rating
My rating
...
pięknie smutny:(My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating