PUSTKA

author:  ibaleares
4.0/5 | 1


Tak siedząc w przemoczonym płaszczu
Niewidzialnym deszczem
Czuje wiatr kradnący mi chwile
Próbuję powstrzymać znikające mile


Tak siedząc na szaro zielonej ławce
Nie czuję chłodu
Pożerającego wspomnienia
Gasnę w blaskach półmroku cienia

Uśmiechem powiewu
Spoglądam za siebie
Nic się nie liczy
Bez dotyku ciebie

Tornadem zagubionych myśli
Nieliczących się baśni
Czekam na niebie
Wśród własnych waśni

Nie czuję już bólu
Nie widzę marzenia
Odchodzę po cichu
Na drodze przeznaczenia



 
COMMENTS