-

author:  myśli nieuczesane
0.0/5 | 0


Jestem w obłędzie
O wielkim pędzie
Na skraju jestem
I miewam dreszcze
Czas mi złorzeczy
Uporem morderczym
I nie wiem skąd
Zjawił się swąd
Tlą się drzew liście
I cuchną nienawistnie
Wszędzie czuć jesień stęchłą
A bywała przecież piękną
Nie bez żalu więc poproszę
O nadziei trzy grosze



 
COMMENTS