Do Freuda
Zakurzyły mi się myśli
buzują mi pod skórą litery
pierwotnie
Zaplątałam się w labiryncie
żył
chemii
Pora na przeprowadzkę
ze strychu do piwnicy
Panie Zygmuncie
buzują mi pod skórą litery
pierwotnie
Zaplątałam się w labiryncie
żył
chemii
Pora na przeprowadzkę
ze strychu do piwnicy
Panie Zygmuncie

My rating
My rating
My rating
My rating
@ TiAmo
A wiesz, że nawet myślałam nad tym ,, mi" ;) nie pasuje tutaj... ale bez ,, mi" jakoś ,,łyso" ( więc ostatecznie zostawiłam to nieszczęsne ,, mi" :D )My rating
My rating
...
Bardzo tak!Tylko bez "mi" w 2gim wersie;)
@ Marek Porąbka
Bardzo mnie to cieszy, Panie Marku :)@ Andrzej Malawski
Nie do końca, chociaż po części... ;) dach ma tutaj symbolizować ego, a piwnica id ;) więc jest to ucieczka w sferę instynktów, podświadomości ( stąd te buzujące pod skórą litery, zakurzone myśli i labirynt żył ;)My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Takie klimaty lubię.My rating
My rating
Moja ocena
to znaczy że koniec ograniczeń jakie stawia przed tobą świat? i możesz już bawić się na całego?:)My rating