W twych dłoniach

author:  Jolanta Weronika
5.0/5 | 10


W twych dłoniach
Ciepłych jak wiosenne słońce
Ogrzać pragnie swe serce pewien ktoś
Kto co noc tęskni i płacze

Lecz nie skarży się Bogu
Że umiera powoli
Na życia progu
Samotnie jak pies

Czy pragnieniom tym nastąpi kres
Czy pojawisz się jak deszcz w upalny dzień
I zdążysz tuż przed śmiercią
Dotknąć jeszcze ust jej

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
15.07.2016,  ParaNormal

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
16.01.2016,  TiAmo

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

@ Marek Porąbka

Dziękuję Marku za ocenę , za to ze czytasz i zawsze coś podpowiesz . Bardzo to doceniam :))

@ Damian

Masz rację Damianie....Co nieco zmieniłam tylko tak delikatnie aby to co chciałam przekazać nie straciło barwy.Dziękuję za komentarz i pozdrawiam:))

My rating

My rating:  
16.01.2016,  wroc

My rating

My rating:  
16.01.2016,  A.L.

My rating

My rating:  

Moja ocena

Bardzo piękne otwarcie pierwszym wersem.
Dalej niestety jeszcze trochę pracy.
O tym nieco później.

My rating:  

...

a gdyby tak trochę zmienić wersyfikację
i pozbyć się inwersji?
Chociażby tak:

W twych dłoniach ciepłych jak wiosenne słońce
pragnie ogrzać chłodne serce pewien ktoś

Ktoś kto co noc tęskni
i płacze

...

to na początek.



pozdrawiam
16.01.2016,  Damian