5

author:  Marek Czaja
5.0/5 | 15


przez labirynt

więc wszyscy jakoś
utkwiliśmy w tym kłamstwie
prześlizgując się po powierzchni
wrośnięci w halucynogenny świat
niedołężności pęknięć i dysonansów
rzędu lustrzanych okien

kiedy patrzysz tak na mnie
i prosisz by stąd uciec
poprzez labirynt podążając
za szlochem Ariadny
ciemność przytłacza – ten sam program

uwięzieni w zmierzchu
ruinach jesieni blokowisk
z naszym snem
nasze przestrzenie
z obietnicami deszczu – odnowy
/otępienie zaprogramowanego na umieranie ciała/

wrośnięta w koszmar
wstrząśnij mną bym się zbudził
bym więcej nie zapomniał
bym nie zapadał się głębiej



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
15.07.2016,  ParaNormal

My rating

My rating:  
11.03.2016,  TiAmo

Moja ocena

bez zbędnych słów
My rating:  

@ pola

:)
11.01.2016,  Marek Czaja

...

oj, bardzo, bardzo, bardzo! :)
My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
05.01.2016,  jotowsky

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
05.01.2016,  A.L.

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

Podobają mi się...

... ruiny jesiennych blokowisk.
05.01.2016,  pola

My rating

My rating:  
05.01.2016,  pola

My rating

My rating:  

My rating

My rating: