strzępy
otulasz mnie
mrokiem ukradkiem
doprowadzasz na skraj
przepaści
na miliony
kawałków
rozpadam się
pod drżącą powieką
ukrywasz strzępy
przed żoną
mrokiem ukradkiem
doprowadzasz na skraj
przepaści
na miliony
kawałków
rozpadam się
pod drżącą powieką
ukrywasz strzępy
przed żoną

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
@ chojny
Hmmm... Wydawało mi się, że tak jest bardziej zaskakująco. Ale pomyślę jeszcze. Dzięki za propozycję.Moja ocena
hm...a gdyby tak oddzielić ostatni wers...hm...My rating