Skrzydła

5.0/5 | 4


ANAKREONTYK

Skrzydła

Bo ty jesteś taka śliczna
Jak papużka w złotej klatce
Egzaltowanie liryczna
Stroszysz piórka, by się chciało
Porwać ciebie, i to ciało
Gdzieś w Arkadię, śmigłym wiatrem.

Lecz ty tylko kiwasz głową
I uśmiechem gładzisz słowa
A tak chciałoby się z tobą
Od wezgłowia, aż po nogi
W zmysłach ponieść obraz drogi,
Ale tylko trwa rozmowa.

Ach, meandry niepojęte
Kręcą się, jak wiatrak w duszy
Wszystkie prawdy, śluby święte
W przyzwyczajeń wbite ramy
Wchodzą niczym cień na ściany
Ledwie, co kto, ego ruszy

I gdzie jesteś panno modra
Obudzona, gdzieś o świcie ?
Taka święta i nadobna
Tulisz skrzydła, zwieszasz głowę
Pogubionym biegniesz słowem
Mrucząc tylko - takie życie.

Nie odbiegniesz, nie odlecisz
Choć niewola już obrzydłą
Bo znów słońce z góry świeci ....
- Wtem na drodze, niespodzianie
Uśmiech czyjś naprzeciw stanie -
Rozprostujesz swoje skrzydła.

Zdzisław Kieszkowski



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
05.12.2015,  wroc