Skrzydła
ANAKREONTYK
Skrzydła
Bo ty jesteś taka śliczna
Jak papużka w złotej klatce
Egzaltowanie liryczna
Stroszysz piórka, by się chciało
Porwać ciebie, i to ciało
Gdzieś w Arkadię, śmigłym wiatrem.
Lecz ty tylko kiwasz głową
I uśmiechem gładzisz słowa
A tak chciałoby się z tobą
Od wezgłowia, aż po nogi
W zmysłach ponieść obraz drogi,
Ale tylko trwa rozmowa.
Ach, meandry niepojęte
Kręcą się, jak wiatrak w duszy
Wszystkie prawdy, śluby święte
W przyzwyczajeń wbite ramy
Wchodzą niczym cień na ściany
Ledwie, co kto, ego ruszy
I gdzie jesteś panno modra
Obudzona, gdzieś o świcie ?
Taka święta i nadobna
Tulisz skrzydła, zwieszasz głowę
Pogubionym biegniesz słowem
Mrucząc tylko - takie życie.
Nie odbiegniesz, nie odlecisz
Choć niewola już obrzydłą
Bo znów słońce z góry świeci ....
- Wtem na drodze, niespodzianie
Uśmiech czyjś naprzeciw stanie -
Rozprostujesz swoje skrzydła.
Zdzisław Kieszkowski
Skrzydła
Bo ty jesteś taka śliczna
Jak papużka w złotej klatce
Egzaltowanie liryczna
Stroszysz piórka, by się chciało
Porwać ciebie, i to ciało
Gdzieś w Arkadię, śmigłym wiatrem.
Lecz ty tylko kiwasz głową
I uśmiechem gładzisz słowa
A tak chciałoby się z tobą
Od wezgłowia, aż po nogi
W zmysłach ponieść obraz drogi,
Ale tylko trwa rozmowa.
Ach, meandry niepojęte
Kręcą się, jak wiatrak w duszy
Wszystkie prawdy, śluby święte
W przyzwyczajeń wbite ramy
Wchodzą niczym cień na ściany
Ledwie, co kto, ego ruszy
I gdzie jesteś panno modra
Obudzona, gdzieś o świcie ?
Taka święta i nadobna
Tulisz skrzydła, zwieszasz głowę
Pogubionym biegniesz słowem
Mrucząc tylko - takie życie.
Nie odbiegniesz, nie odlecisz
Choć niewola już obrzydłą
Bo znów słońce z góry świeci ....
- Wtem na drodze, niespodzianie
Uśmiech czyjś naprzeciw stanie -
Rozprostujesz swoje skrzydła.
Zdzisław Kieszkowski

My rating
My rating
My rating
My rating