epilog
zamykam szczelnie drzwi
dziś jesteśmy sami
szukamy śladów krwi
sprawa zostaje między nami
papierosy jak pochodnie
pod osłoną ciemnej nocy
żarzą się wolno, markotnie
gdy my śnimy jak prorocy
beznadziejnie uwikłani
każdy mięsień wysilamy
ukryci w dymu otchłani
ostatni rozdział zamykamy
dziś jesteśmy sami
szukamy śladów krwi
sprawa zostaje między nami
papierosy jak pochodnie
pod osłoną ciemnej nocy
żarzą się wolno, markotnie
gdy my śnimy jak prorocy
beznadziejnie uwikłani
każdy mięsień wysilamy
ukryci w dymu otchłani
ostatni rozdział zamykamy

My rating
My rating
My rating