Taniec
1598
Taniec
Patrzę się na szybę, a ty tańczysz dla mnie
Tak jak deszcz po oknie spływasz piruetem
Łącząc w jedno piekno - taniec i kobietę
Którą w myślach moich bezpamięci pragnę.
Czy to ruch ? Czy ona ? Już tego nie zgadnę
Co tak wyzwoliło naraz tą podnietę
Ale okiem swoim sycę się baletem
Bo ty tam za szybą, tańczysz właśnie dla mnie.
Szept i ciche słowa. Oczu zapatrzenie
Zamyślona chwila rozciągnięta w czasie
Tam gdzieś ty, daleko, w swoim świecie marzeń.
Tutaj wieczór. Spokój opada znużeniem
Stoję w oknie, liczę gwiazdy na atłasie
W myślach kreśląc kalejdoskop przyszłych zdarzeń.
Zdzisław Kieszkowski
Taniec
Patrzę się na szybę, a ty tańczysz dla mnie
Tak jak deszcz po oknie spływasz piruetem
Łącząc w jedno piekno - taniec i kobietę
Którą w myślach moich bezpamięci pragnę.
Czy to ruch ? Czy ona ? Już tego nie zgadnę
Co tak wyzwoliło naraz tą podnietę
Ale okiem swoim sycę się baletem
Bo ty tam za szybą, tańczysz właśnie dla mnie.
Szept i ciche słowa. Oczu zapatrzenie
Zamyślona chwila rozciągnięta w czasie
Tam gdzieś ty, daleko, w swoim świecie marzeń.
Tutaj wieczór. Spokój opada znużeniem
Stoję w oknie, liczę gwiazdy na atłasie
W myślach kreśląc kalejdoskop przyszłych zdarzeń.
Zdzisław Kieszkowski

My rating
My rating
Moja ocena
Jakby z obrazu DegasaMy rating
My rating