Śmieci
Leży na ścieżce mała kupka śmieci.
Omijają ją wszyscy, starsi i dzieci.
Nikomu do głowy nawet nie wpadnie,
By ją tak, pozamiatać ładnie.
Zwłaszcza, że tuż obok dwa kubełki stoją
I aż się proszą, przecież śmieci się nie boją,
Ale nie po drodze było tam każdemu
Więc kupka sobie rosła nie wiedząc czemu.
Leży sobie na ścieżce duża kupa śmieci.
Ominąć jej już nie mogą, ni starsi, ni dzieci.
Teraz to z pewnością nikt jej nie posprząta
Już nie zmieści, do byle jakiego kąta.
Trzeba by tak z osiem samochodów nająć
Ale któż ma się teraz tą sprawą zająć.
Przykryła planetę potworna sterta śmieci.
Teraz już nie widać, ni starszych, ni dzieci.
Z taką ilością nikt nie poradzi,
nic innego nie ma, więc i nie wadzi.
Ktoś w końcu wspomniał, o lesie, o zieleni.
A tu nic, tylko sterta zgniłym blaskiem się mieni.
Pamiętasz, jaka przyczyna to spowodowała?
Kto by pomyślał!
Taka kupka śmieci mała.
Omijają ją wszyscy, starsi i dzieci.
Nikomu do głowy nawet nie wpadnie,
By ją tak, pozamiatać ładnie.
Zwłaszcza, że tuż obok dwa kubełki stoją
I aż się proszą, przecież śmieci się nie boją,
Ale nie po drodze było tam każdemu
Więc kupka sobie rosła nie wiedząc czemu.
Leży sobie na ścieżce duża kupa śmieci.
Ominąć jej już nie mogą, ni starsi, ni dzieci.
Teraz to z pewnością nikt jej nie posprząta
Już nie zmieści, do byle jakiego kąta.
Trzeba by tak z osiem samochodów nająć
Ale któż ma się teraz tą sprawą zająć.
Przykryła planetę potworna sterta śmieci.
Teraz już nie widać, ni starszych, ni dzieci.
Z taką ilością nikt nie poradzi,
nic innego nie ma, więc i nie wadzi.
Ktoś w końcu wspomniał, o lesie, o zieleni.
A tu nic, tylko sterta zgniłym blaskiem się mieni.
Pamiętasz, jaka przyczyna to spowodowała?
Kto by pomyślał!
Taka kupka śmieci mała.
COMMENTS
ADD COMMENT
