Droga

5.0/5 | 7


1631

Droga

Stąd do tamtąd idę, proch wzbijając z drogi
Wahadło sekundą w dół leniwie spływa
Czuję już wyraźnie jak wszystko odpływa
Obrazami chwili oplatając nogi.

Gdybym był tułaczem, z kosturem szedł w dłoni
Kwiaty, te przy drodze, oczami bym zrywał
I nie martwił o nic, nowe wciąż odkrywał
Obcy tak dla pragnień, co w ciągłej pogoni.

Droga, kurz i wierzby płaczące dokoła
Przestrzeń w dal otwarta łopocze na wietrze
Wszystko to co ważne wzlatuje w powietrze.

Cisza. Cisza tylko teraz głośno woła
Tam za horyzontem ukryło się życie.
Stoję tutaj. Czekam, może do mnie przyjdzie.


Zdzisław Kieszkowski

During translation:


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
11.11.2015,  Malwina

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: