Ucieczka od myślenia
Tak słuchać by nic nie słyszeć!
Tak czuć by nic nie poczuć!
Tak żyć by nie udać się w podróż z Charonem!
Niezbadane są rozmów tajemnice
Niewierne są zarówno kobiety jak i grzesznice
Chociaż wszystko sprowadza się do jednego właściwie wątku
aby żyć i nie myśleć o porządku świata
żyłbym do śmierci, ale nie mogę nie myśleć
o kłótniach na dworcowych stanowiskach
o łzach wylewanych przez bezsens ludzkiego oblicza
o byłych, sprawach nie mających już znaczenia
i o mających kosmiczne znaczenie westchnieniach
o sprawach najmniejszej wagi
o tym czy jesteśmy kochani
o bólu brzucha
o niedokonanych odkryciach
o zepsutych wierszach
o moralności świata (nie ma o czym myśleć)
o tym kto zostanie prezydentem
o łzach
o braku śniadania
o panicznie obezwładniającym niepokoju
kiedy serce naprężone jak struna
drży przynosząc ból z każdym wychyleniem
o braku opiekunki
o tym, że nikt nie położy dłoni na policzku
i nie powie: będziesz zdrów! choćby od września
o kosmiczno-komicznej pomyłce jaka dokonała się w akcie stworzenia
o dobrych i złych uczynkach
o wymiocinach w bramie na Brackiej
o nieopisanej złości, kiedy słyszę, że
ktoś potrafi być takim skurwysynem
o smutnych paniach w budkach z obwarzankami
o odlatujących bocianach
o niecierpliwym oczekiwaniu przed randkami
o beznadziejnych ekranach dźwiękochłonnych przy drogach
o drogach prowadzących do tej jedynej
Tak czuć by nic nie poczuć!
Tak żyć by nie udać się w podróż z Charonem!
Niezbadane są rozmów tajemnice
Niewierne są zarówno kobiety jak i grzesznice
Chociaż wszystko sprowadza się do jednego właściwie wątku
aby żyć i nie myśleć o porządku świata
żyłbym do śmierci, ale nie mogę nie myśleć
o kłótniach na dworcowych stanowiskach
o łzach wylewanych przez bezsens ludzkiego oblicza
o byłych, sprawach nie mających już znaczenia
i o mających kosmiczne znaczenie westchnieniach
o sprawach najmniejszej wagi
o tym czy jesteśmy kochani
o bólu brzucha
o niedokonanych odkryciach
o zepsutych wierszach
o moralności świata (nie ma o czym myśleć)
o tym kto zostanie prezydentem
o łzach
o braku śniadania
o panicznie obezwładniającym niepokoju
kiedy serce naprężone jak struna
drży przynosząc ból z każdym wychyleniem
o braku opiekunki
o tym, że nikt nie położy dłoni na policzku
i nie powie: będziesz zdrów! choćby od września
o kosmiczno-komicznej pomyłce jaka dokonała się w akcie stworzenia
o dobrych i złych uczynkach
o wymiocinach w bramie na Brackiej
o nieopisanej złości, kiedy słyszę, że
ktoś potrafi być takim skurwysynem
o smutnych paniach w budkach z obwarzankami
o odlatujących bocianach
o niecierpliwym oczekiwaniu przed randkami
o beznadziejnych ekranach dźwiękochłonnych przy drogach
o drogach prowadzących do tej jedynej

My rating
My rating
My rating