Zacisza

author:  pepperpot
0.0/5 | 0


W okrutnych momentach (lecz naturalnych)
gdy samą siebie zwę puchem marnym,
hałasu przybywa w urojonych zaciszach,
które żyć mogą, lub nie zaznać życia
Wieść o zaciszach zupełnie nieznanych
wlewano we mnie rzeką nonsensów,
W słowach prostych lub wierszowanych,
chcąc jak z idiotą zawrzeć konsensus

I w końcu udało im się sprawić,
że uwierzyłam w ich bredni stek,
szczęśliwie ktoś inny umiał odtworzyć
życia w zaciszu spokojny bieg

Bo wszystko zależy od mego spojrzenia,
nawet w zacisza uwierzyć mogę,
jednak rozsądnie, bez przesadzenia,
by móc tam swoją przetrzeć drogę

Kiedy ktoś stara się mnie omamić,
mą głowę wypchać treściami z waty,
wtedy tą treścią chcę się pobawić,
kłamcy zaś mogę naparzyć herbaty

Gdyż to podobno jest nektar bogów
sławiony dzisiaj jak eliksir młodości,
to napój, który jednać ma wrogów,
każdemu zapewnić nieco miłości.

W strofie powyższej nie chodzi mi wcale
o dobroczynną moc chińskich ziół
(jak rzekł pan Adam)
chciałam tu sprawdzić, czy dar mam niezwykły
do władania mocą słów

Czy zwiodłam Ciebie, drogi czytelniku?
Czy zastanawiasz się, czym jest ta gra?
Usiądź spokojnie w swoim zaciszu,
niech Twoja refleksja najdłużej trwa.



 
COMMENTS


wchodząc w mój profil moje treści

możesz dokonywać zmian, lub bezpośrednio jeśli wejdziesz popraw obok nadużycia też możesz modyfikować treść wszystko, możesz jeszcze napisać piosenkę, lub wals, albo frestyle, a jeden wiersz dziennie to i tak dużo, nie wiem jak to jest ale niektórym wychodziło czasem publikowanie choćby dwóch wierszy, może mamy w większości blokady profilowe, tym bardziej że każdy chce chwile potrwać na tablicy,

pozdrawiam

@ Andrzej Malawski

jeśli mam być szczera, to nie wiedziałam, że jednego dnia można dodać tylko jeden wiersz. gdybym wiedziała, dokonałabym lepszego wyboru. ten mój wiersz mnie samej nie satysfakcjonuje :) dziękuję za uwagi!
17.08.2015,  pepperpot

i zmieniłbym

z przetrzeć drogę na postawić nogę, oczywiście w tym zaciszu, pewnie rzecz się tyczy takiego azylu bezpiecznego miejsca

tak się zastanawiałem czy

nie lepiej byłoby konsekwentnie zapisać go w czterech strofach po osiem wersów, ??? gryzie mnie też troszeczkę przedostatnia strofka, ostatnia też nieco początek bardzo ciekawy, Zacisza fajny tytuł, ogólnie plus

pozdrawiam

się

zastanowię
16.08.2015,  wroc