Świat
Ktoś powiedział:
- Musisz unieść świat na swoich barkach.
- Żaden problem! - Rzekłem
Zacząłem ćwiczyć. Całe trzy dni na siłowni!
W końcu przyszedł czas, napiąłem się, dźwignąłem i już!
Miałem świat na ramionach.
Ten podziw, ten blichtr!
Oszalałem od tego.
Psychoza trwała całe trzy minuty.
Na tyle długo by się ożenić, wychować dzieci na porządnych obywateli,
a samemu zostać anarchistą, który wysadził świat w powietrze.
Może i historia smutna, ale jakże pouczająca!
Nawet morał się sam narzuca:
Gdy ktoś każe ci zostać Bogiem, daj na Arktykę nogę i zostań ekologiem!
- Musisz unieść świat na swoich barkach.
- Żaden problem! - Rzekłem
Zacząłem ćwiczyć. Całe trzy dni na siłowni!
W końcu przyszedł czas, napiąłem się, dźwignąłem i już!
Miałem świat na ramionach.
Ten podziw, ten blichtr!
Oszalałem od tego.
Psychoza trwała całe trzy minuty.
Na tyle długo by się ożenić, wychować dzieci na porządnych obywateli,
a samemu zostać anarchistą, który wysadził świat w powietrze.
Może i historia smutna, ale jakże pouczająca!
Nawet morał się sam narzuca:
Gdy ktoś każe ci zostać Bogiem, daj na Arktykę nogę i zostań ekologiem!

My rating