Jest chyba niewiele rzeczy na które wpływu nie mamy. A to co napisałeś w komentarzu, chyba jest wersją dla wygodnych ;)
Ale podoba mi się wbrew pozorom to tłumaczenie, chyba dobrze jest być "wierzącym" ;)
Pozdrawiam więc serdecznie :)
szukamy w NICH winnych jesli nie mamy na cos wplywu...jesli mowimy ze targają Nami emocje to wlasnie ONI przeciagaja line walczac o Swoje.. (to wersja dla wierzacych) ;) pozdrawiam serdeczną Panią
My rating
@ Zwyczajna
porównał bym to do strachu...umiemy z nim walczyc choc nie mamy w plywu na to ze sie pojawi.. (o takie niemianie wplywu chodzi) ;)))@ bezszelestny
Jest chyba niewiele rzeczy na które wpływu nie mamy. A to co napisałeś w komentarzu, chyba jest wersją dla wygodnych ;)Ale podoba mi się wbrew pozorom to tłumaczenie, chyba dobrze jest być "wierzącym" ;)
Pozdrawiam więc serdecznie :)
@ Zwyczajna
szukamy w NICH winnych jesli nie mamy na cos wplywu...jesli mowimy ze targają Nami emocje to wlasnie ONI przeciagaja line walczac o Swoje.. (to wersja dla wierzacych) ;) pozdrawiam serdeczną PaniąMy rating
@ bezszelestny
Czy skoro samemu jest się sprawcą tego smutku, nie jest niesprawiedliwym szukanie współwinnych w osobach Boga i diabła?Kilka słów a dużo emocji. Pokazujesz że niekoniecznie więcej znaczy lepiej.
My rating
@ Damian
to pomaga wówczas gdy jestes sprawcą Jej szklistych oczu......
i przestaje się smucić?Jeśli tak zacznę praktykować to samo;)
My rating