Koreański płacz

author:  gggg
5.0/5 | 4


Kamera, akcja.
Rozdział Pierwszy - Przywódca
Na zawsze żywy,
po wsze czasy prawdziwy.
Wierzę w Ciebie,
Ojca wszechmogącego,
Twórco Ziemi i Ziemi,
w Przywódcę Korei,
Syna Kima i Wnuka Kima,
Władcy naszego,
który się święcie począł.

Rozdział Drugi - Spalarnie


Rozdział Trzeci - Jedzenie
Niepowtarzalnego chleba
daj nam dzisiaj,
i odpuść nasze zniesławienia,
bo i tak chcemy być jak Ty.

Rozdział Ostatni - Płacz
Tak jak ty i twoi krewni,
czołgamy się po brukach,
liżąc chodniki i patrząc
na twój portret.
Chyba ktoś obok szykuje
cebulową zupę,
nie wiem, nie wiem,
w każdym razie wylewam
nie tylko łzy i się ślinię,
nawet poty, żeby nie zhańbić
siebie, boga-Kima, innych.

Kłaniam się ku tobie,
raz, dwa, raz, dwa
Kłaniamy się ku tobie,
trzy, cztery, trzy, cztery.
Kłaniamy się...
Kłaniamy się...
Kłaniamy się...
Kłaniaj się, kłaniaj się
kłaniaj się, kłaniaj się
bez końca się kłaniaj,
się kłaniaj bez końca.
Płacz, płacz, wyj, zabij się,
nie wiem.
Albo nie zabijaj się.
Mimo śmierci przywódcy,
świetnie się tu żyje,
zaraz będzie następny...

Rozdział Piąty - syn syna boga

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
18.04.2015,  Malwina

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
18.04.2015,  Arkadio

...

Czytam kilka razy. Za każdym nowe uczucia, w podobnym jednak tonie. Zawsze interesował mnie "fenomen" przywódców, dla których człowiek gotów jest obedrzeć się z człowieczeństwa. Nie tylko zresztą siebie, ale i swoich najbliższych. Temat rzeka.
Wiersz zwrócił moją uwagę, dość długo ją absorbując.
Trochę lżej mnie się czyta, bez kilkakrotnie powtarzanego "kłaniaj się..." i przeskoczenia od razu do "Mimo śmierci przywódcy..."
Świetnie napisane. Pomysł i wykonanie jak dla mnie na 5 :)

My rating:  
18.04.2015,  Zwyczajna