- - -
zabierz mnie kiedy do mojej młodości
na most ten, co go nocą przechodziłem
na tamte szczyty, ciche zadyszania
doznania pierwsze i blizny nielekkie
pokaż mi kiedy mnie z tamtych wędrówek
smak wody, piwa, ust nierozpoznanych
bez-troskę chleba i pustkę kieszeni
i wiarę w nowych bliźnich obcowanie
pewnie tam kamień na Giewoncie leży
pewnie i szopa pod Turbaczem czeka
ja Ci opowiem moją odyseję
Ty przeżyj swoją, ale także godnie
bo choć się łudzę, to włosy w mej brodzie
siwe się stają, głos lżejszy, noc dłuższa
i tylko wiara w sny mnie nie odstaje….
na most ten, co go nocą przechodziłem
na tamte szczyty, ciche zadyszania
doznania pierwsze i blizny nielekkie
pokaż mi kiedy mnie z tamtych wędrówek
smak wody, piwa, ust nierozpoznanych
bez-troskę chleba i pustkę kieszeni
i wiarę w nowych bliźnich obcowanie
pewnie tam kamień na Giewoncie leży
pewnie i szopa pod Turbaczem czeka
ja Ci opowiem moją odyseję
Ty przeżyj swoją, ale także godnie
bo choć się łudzę, to włosy w mej brodzie
siwe się stają, głos lżejszy, noc dłuższa
i tylko wiara w sny mnie nie odstaje….

My rating
My rating
My rating
My rating
Tematycznie...
...mnie zaciekawił.Szczególnie zakończenie (3 wersy).
Natomiast maniera zapisu w formie lekko niezgodnej z zasadami pisowni może denerwować.
Rodzi się pytanie; po co to jak można prościej.
My rating
My rating
My rating
My rating