emigracja

author:  Galicjanin
5.0/5 | 4


się wyszło nie-zwykle….
za mną pozostały
drzwi nie domknięte
puste korytarze

błędnych wędrówek
obłędne wspomnienia

kilka chwil pięknych
i takich, co nigdy
przedtem
ni potem
zdarzać się nie mogą

Beskidów sine połonne widoki
odcienie trąbki na mariackiej wieży

i ból istnienia
i radość tworzenia
i chleb na stole o smaku jedynym

wszystko co było we mnie
ze mną pójdzie

i tylko jednej łzy kropla nie-mała
wsiąknie w tę ziemię
co moją mi była



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: