Dobranocka :)
W pewnym mieście żyła sobie mała dziewczynka na imię miała Amelia, wszystko wokół wydawało jej się takie wielkie, ponieważ sama była niewielka. Mieszkała ze swoimi rodzicami, którzy ją bardzo kochali ale nie mieli dla niej za dużo czasu, ponieważ bardzo dużo pracowali. Razem z nimi mieszkała również jej kochana babcia, co Amelka by bez niej sama zrobiła. Mała dziewczynka uwielbiała słuchać opowieści babci. Gdy babcia zaczynała była tak zasłuchana, że zapominała o świecie i przenosiła się w wyobraźni w tamten świat. Pewnego wieczoru, babcia przyniosła ze strychu drewniany kufer, wspominała już o nim dziewczynce ale nie pozwalała jej tam zaglądać. Amelka w ten dzień obchodziła już 7 urodziny, zabiegani rodzice niestety zapomnieli o wielkim święcie swego dziecka, więc została jej tylko babcia. Starsza pani znalazła klucz i otworzyła magiczną skrzynię. Amelka miała nadzieję, że w skrzyni jest największy sekret, a na dnie kufra leżały małe białe pantofelki. Buciki te babcia dostała od swojej mamy, podarowała je swojej córce, a że mam Amelki zapomniała to babcia przekazała jej swój największy skarb. Dodała, że są to magiczne buciki lecz dziewczynka nie uwierzyła słowu starszej kobiety. Babcia jak zwykle na dobranoc opowiedziała Amelce bajkę tylko tym razem dziewczynka nie usnęła, ponieważ zaczęła szlochać do poduszki. Babcia sama domyśliła się, że chodzi o jej dzieci, które zapomniały o urodzinach swojej jedynej córeczki. Dziewczynka podziękowała babci za prezent, Babcia ucałowała wnusię i już wychodziła z pokoju gdy Amelka podziękowała jej za wspaniały prezent. Kobieta ucałowała wnuczkę i życzyła kolorowych snów. Babcia zmartwiona wyszła z pokoju i sama położyła się do łóżka. Następnego dnia z samego rana rozmawiała z rodzicami dziewczynki. Gdy udzieliła rodzicom rad poszła obudzić Amelkę, która jeszcze słodko spała. Dziewczynka ubrała się do szkoły, a że nie mogła znaleźć swojego trzewika to założyła pantofelki od babci. Pomyślała, że jeżeli babcia nie kłamała to jej życzenie się spełni. Po południu, gdy Amelka weszła do domu zaskoczyła się na widok rodziców siedzących na kanapie, na stole tort a zza drzwi wybiegł mały piesek z czerwoną kokardką. mama z tatą podeszli do niej przeprosili, obiecali, że nigdy już się nie powtórzy taka sytuacja a piesek jest spóźnionym prezentem na urodziny. Amelka uwierzyła w magię bucików. Na następny dzień nic się nie zmieniało, gdy dziewczynka wypowiadała życzenia. Prosiła bowiem o nową lalkę, czy spinkę do włosów. Po kilku dniach myślała, że śpiąc w bucikach końcu będzie miała upragnioną lalkę, ale życzenia się nie spełniały. Wyrzuciła więc je w kąt. Babcia słysząc płacz poszła do niej, przytuliła i powiedziała, że pantofelki działają na trochę innej zasadzie. Buciki słyszą tylko głos serca a nie ust. Dziewczynka usnęła na rękach babci i od tej pory podążała tylko za głosem serca a nie pragnień.

My rating