Słyszę...

author:  kozubek159
5.0/5 | 1


Słyszę, rozpoznaję to brzmienie,
ten dźwięk i to wyciszenie.
Słyszę wezwanie do odsieczy,
lecz nie mogę znaleźć źródła.

I znowu słyszę ten głos,
rozrywa mi serce.
Jest już bliżej, czuję go,
czuję go tak blisko siebie.

Teraz już wiem jak go nazwać,
teraz już wiem skąd jest.
Znowu cię słyszę moje sumienie,
Udzielasz mi pomocy, cennych rad.

Wsłuchuje się w twe słowa,
lecz nic nie rozumiem,
Staram się poprawić,
ale siebie w tym nie znajduję.

Straszna udręka jest z tobą,
Wciąż myślę, że dobrze robię,
zmieniam wszystko w sobie,
a ty mi mówisz: „Już po tobie!”.

Nie chcę odchodzić,
Ja chcę się zmienić,
lecz nie potrafię
zmierzyć się z samym sobą!



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
26.10.2010,  Maddie