wiadro
nie leją się strugi
już tylko kran kapie
a ja razem z nim
gdy o poranku
szarym jak spaliny
wycieram oczy
nalewam nadzieję
że jestem jak bezmiar
miłość płynąca
nie zaboli mnie nawet
jak ktoś zaczerpie
wiadro
już tylko kran kapie
a ja razem z nim
gdy o poranku
szarym jak spaliny
wycieram oczy
nalewam nadzieję
że jestem jak bezmiar
miłość płynąca
nie zaboli mnie nawet
jak ktoś zaczerpie
wiadro

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating