Przemiany
Od kiedy nie wie
ciała ruch
do płuc nie tłoczy już powietrza
strząsa powieką z oka kurz
kurz wpada z ust do wnętrza
mnie
nie ma
kiedy jestem
uśmiecham się do światła
prostuje kości anioł stróż
do startu jest gotowy
potomek starodawnych dusz
banita
zbawca nowy
wymienił wszystkie drobne
na myśli pełną głowę
rytuał przejścia
stąd do tam
cudownie bezcelowy
ciała ruch
do płuc nie tłoczy już powietrza
strząsa powieką z oka kurz
kurz wpada z ust do wnętrza
mnie
nie ma
kiedy jestem
uśmiecham się do światła
prostuje kości anioł stróż
do startu jest gotowy
potomek starodawnych dusz
banita
zbawca nowy
wymienił wszystkie drobne
na myśli pełną głowę
rytuał przejścia
stąd do tam
cudownie bezcelowy

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating