88 sekund

author:  Tomaszewski
5.0/5 | 1


Do kolejnego świata, wycieczka nieznana
Smaku powietrza nie znany tutaj zapach
Tonie spokojnie fala –tratwa ocalała.

Nadal Za horyzontem słońce kwitnie w przed dzień nocy
Zwykle w tedy wstawał świat ludzi głupio niezlomncyh.

Zimny ogień już tylko się tli , uciekam nie patrzę wstecz
Niech zgaśnie brzask , ten wspólny świt,,,.
Zamykam już drzwi , po miedzy nami nie ma już nic!

On jednak wciąż się tli , przeniknął ,teraz płynie w mojej krwi.
-Podaj mi dłoń , pozwolę ci żyć
-Niej ukrywaj mnie , w twoich żyłach
-Płynę już od tylu łez

Fortepian żałobnie przyśpiewuję,
Nastanie mroczniejszy etap chwil
Nie masz wyjścia
kryj się ! być może brnij
Nie chcesz to giń

Być może trwonisz dni ,tylko ja w kołysce przytulałem twoje łzy
Nawet nie poczujesz..spokojnie śpij.



 
COMMENTS


My rating

My rating: