Cokolwiek

author:  Tomaszewski
5.0/5 | 1


23.10.2014
Cokolwiek – gdzie Niebo pomarańczowe od sztucznych słońc
Teraz próżno mi szukać gwiazd ,
Bez Lutni samotnie Wega na niebie gra,
W wyobraźni ,jak Ciebie tylko widzę ich blask.
Niech pozostanie tajemnica tych chwil!
Na moim ramieniu Bezsenność
Tylko Ja a w niej i Ty.

Podążam sam
28.10.2014 a mija już
kilkanaście dni , pierwszą pełnie co
Bez uczuć lśni ,przemieniam w pył -
Nie ma tysięcy okien i betonowych płyt

30.10.2014
Sam bym chciał uśpić się w nich
Jednak proszę , z całych sił
Niech to ucichnie -nie pisz mi nic !

05.11.2014
Porankiem nadal pachną Tobą sny
Żar niechciany wciąż się tli .
Tak naprawdę wiedz- powoli poddaje się im .
Kolejny sen i sto bez Ciebie kolejnych już liczę dni…

15.11.2014
Dręczony pozostawiam otwarte drzwi.
Przetasowałem rozdanie , as w rękawie,
A w szufladzie ukradkiem, myśli W kurzu skąpane ..

12.01.2015
Zegar przyspieszył nagle, czuję że zaspałem

27.01.2015
Czas zagoił wyczekiwanie
Gwiazda spadająca
Jeden Sen jak rzeczywistość
Słowa spisane
tylko tyle po nas pozostanie.



 
COMMENTS


My rating

My rating: