Mróz namalował więcej kwiatów

author:  BoguslawaMatusiak
5.0/5 | 12


Babci Stefani w 42 rocznicę śmierci (27 maj 1889 – 30 grudzień 1972)


Stałam się pomarańczowo - cynamonowa,
srebrna łuska zamieszkała w portfelu.
Na szczęście myśl krąży nisko.
Kilka metrów nad ziemią zdarzają się cuda.

Największe te nieopisane. Spotkania, rozmowy
Atmosfera gęstnieje i nie przytłacza ozdobami.
Bliżej kominka rosną cienie na ścianie. Przychodzisz,
gdy pod sufitem jeszcze zapach pierników.
Mam w ustach smak tamtych pieczonych jabłek.
W kieszeniach szarego fartucha niewiele słów.

Zbyt mało, by powrócić do wysokości
twojej dłoni, patrzeć przez dziurkę od klucza.
Zakładać pozbawione blasku stare broszki. Tylko
kolczyki i koronkowy kołnierzyk nabierają mocy.
Zawsze wędruję na tamtą polanę pod lasem. Myślą.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
05.10.2015,  TiAmo

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
22.01.2015,  A.L.

My rating

My rating:  
22.01.2015,  pola

Moja ocena

Co jeden obraz w tym wierszu to piękniejszy.
Bo to wiersz malowany, obrazami i na dodatek zapachowy.
Normalnie do wierszy osobistych się nie odnoszę, ale dla tego wyjątek.
My rating:  

Moja ocena

Piękny wiersz.
My rating:  

My rating

My rating: