Niemy krzyk!!!

author:  kozubek159
5.0/5 | 1


Natchnienie, wena, cóż to jest
Jeżeli tego nie ma słowa są puste
Chcę je tchnąć do życia by były tłuste
By z nich wypływał wielki gest

Ten wiersz chcę ofiarować Tobie
Bo gdy rozrywa mi duszę
To czuję katiusze
i wydziobie to Tobie żółtodziobie

Ale gdy czuję spełnienie
i mam niewielkie natchnienie
chcę pisać, chcę pisać jak ty Andersenie
by coś pozostało po mnie

Coś prywatnego, coś niedostępnego
a zarazem zdejmującego z mojej twarzy maskę
maskę na świat która zasłania moją prywatną Alaskę
czuję ciepło w sercu, nie czuję tam klimatu alpejskiego

Czuję, że mam skomplikowaną duszę
nie zapominaj o iskierce
która jest już u Ciebie, w twej ręce
nawet gdy już się nie poruszę

wiersz mówi tak wiele gdy skupisz uwagę
gdy pomyślisz o detalach, a nie o sławie
gdy pomyślisz wtedy o mnie, a nie o kawie
i widzisz mój wiersz, a nie łamagę

Chcę wrzeszczeć gdy mnie rozrywa
Chcę płakać gdy mnie boli
Nie chcę żyć powoli
Nie chcę umierać, lecz już tak bywa

Bo nie będę żyć wiecznie
Moje życie to tylko krótki epizod
nie jest proste, ale ostatecznie jest wizom
do tego by czuć się niekoniecznie zbytecznie.



 
COMMENTS


My rating

My rating: