Lęk przed pozą
—
Jak daleko stąd od ramion i łokci
Pustej głowy nieubłaganie posypywanej
Raz złotym prochem raz lepkim uznaniem
Zawiera się prawda o Poetce — nieznana
Może grzeszki ukryte pod giętkim językiem
Spiętrzą się potokiem śliny — tylko czekać!
Cierpliwie warować aż czas rozszczelni szpunt
Lęk przed pozą spłynie kwintesencją słowotoku
Zadziwieni zaszokowani klaśniemy w dłonie
Wyjmiemy notatniki — nadamy sens diariuszowi
— zrecenzujemy pobudki brakujących samogłosek
— Ulepimy pomnik żelazno-gliniany!
—
STH
Jak daleko stąd od ramion i łokci
Pustej głowy nieubłaganie posypywanej
Raz złotym prochem raz lepkim uznaniem
Zawiera się prawda o Poetce — nieznana
Może grzeszki ukryte pod giętkim językiem
Spiętrzą się potokiem śliny — tylko czekać!
Cierpliwie warować aż czas rozszczelni szpunt
Lęk przed pozą spłynie kwintesencją słowotoku
Zadziwieni zaszokowani klaśniemy w dłonie
Wyjmiemy notatniki — nadamy sens diariuszowi
— zrecenzujemy pobudki brakujących samogłosek
— Ulepimy pomnik żelazno-gliniany!
—
STH

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating