Esencja
O! Przyszłaś w końcu
Rok najlepszy? może
długo czekałem na
esencję
szczęścia
Zamknij drzwi kochanie
i wyrzuć klucz
nikomu już
niepotrzebny
Jak trafiłaś do mojej
świadomości?
błądząc po cienkich liniach
między czasem
przestrzenią
Usiądź koło mnie
podrapię Cię za uchem
i coś wyskrobię
siedząc na dywanie
przy iskrach i blasku
płonącego w sercu
kominka
Rok najlepszy? może
długo czekałem na
esencję
szczęścia
Zamknij drzwi kochanie
i wyrzuć klucz
nikomu już
niepotrzebny
Jak trafiłaś do mojej
świadomości?
błądząc po cienkich liniach
między czasem
przestrzenią
Usiądź koło mnie
podrapię Cię za uchem
i coś wyskrobię
siedząc na dywanie
przy iskrach i blasku
płonącego w sercu
kominka

My rating
My rating