kontynuacja
sploty chromosomów
natury energiczne bojówki
niszczą taranując mury fortec
ślepej wiary w siłę i beton
one to budują przyszłość
na zgliszczach powtórki
miłość naprzeciw rozsądkowi
sterczące wrogo w okopach
nieszczęsnych uczuć cierpienia
czekają na rozkaz do ataku
marnując swój potencjał
spalonych palców dotykiem
wodzę po bliznach mojej duszy
skóra szorstko odpowiada
pękajac niekiedy z trudu
kroplą nadziei rosi pył
podłoże wszelkiego początku
gdy złości mojej brakuje sił
spoglądam już spokojnie
we własną siną dal
omijając niektóre myśli
wybredny wyłapuję te nowe
podatne na znów budowę
chwast ruderalny powraca corocznie
zwykłym mleczem na łąkach przy śmietniku i ulicy
kontynuuje wzorując uporczywie
niezmienność jutra
natury energiczne bojówki
niszczą taranując mury fortec
ślepej wiary w siłę i beton
one to budują przyszłość
na zgliszczach powtórki
miłość naprzeciw rozsądkowi
sterczące wrogo w okopach
nieszczęsnych uczuć cierpienia
czekają na rozkaz do ataku
marnując swój potencjał
spalonych palców dotykiem
wodzę po bliznach mojej duszy
skóra szorstko odpowiada
pękajac niekiedy z trudu
kroplą nadziei rosi pył
podłoże wszelkiego początku
gdy złości mojej brakuje sił
spoglądam już spokojnie
we własną siną dal
omijając niektóre myśli
wybredny wyłapuję te nowe
podatne na znów budowę
chwast ruderalny powraca corocznie
zwykłym mleczem na łąkach przy śmietniku i ulicy
kontynuuje wzorując uporczywie
niezmienność jutra

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating