w sadach jabłoniowych
złapać słowa jak motyle
w siatki ugładzenia
niecierpliwe poruszenia dłoni
ująć z dyscypliną
nabrać powietrza
by nie utonąć
w ostatnich falach Morza Czerwonego
z figowym liściem w drodze
kuszą zakazane owoce
niezmiennie w sadach
bez wpływu na imię
jestem (nie)ewa
mój mężczyzna pnie się pachnącym groszkiem
po nodze wciąż do odkrycia
w zależności od pory roku
zawstydzony wąż
chowa się za drzewem
nie przewidział innego wymiaru
tuż za bramą
w siatki ugładzenia
niecierpliwe poruszenia dłoni
ująć z dyscypliną
nabrać powietrza
by nie utonąć
w ostatnich falach Morza Czerwonego
z figowym liściem w drodze
kuszą zakazane owoce
niezmiennie w sadach
bez wpływu na imię
jestem (nie)ewa
mój mężczyzna pnie się pachnącym groszkiem
po nodze wciąż do odkrycia
w zależności od pory roku
zawstydzony wąż
chowa się za drzewem
nie przewidział innego wymiaru
tuż za bramą

My rating
My rating
My rating
My rating
@
Do IzyIzo czwarta zwrotka.
Prawda?
Moja ocena
też mi się podoba, świetne metafory!Moja ocena
Doskonały.