Ból
Jak wiele przeszłaś w życiu?
Stąpałaś po rozżarzonych węglach
Krew na podłodze
Mówi mi, że nie było łatwo
Każdy z nas niesie swój krzyż
Wstyd mi mówić o swych problemach
Gdy widzę na Twej twarzy bałagan
A w oczach ból
A jednak zawsze pogodna
Jak długo ukrywasz przed światem
Żal do wszystkich
Za to co Cię spotkało?
Nie musisz udawać
Krzycz, płacz, bij
Wściekaj się i przejmuj
Pluj w twarz swym oprawcom
Nie widziałem na Tobie tych ran
Szram okalających całe Twe serce
Byłaś niczym lekkoduch
Dlaczego nosiłaś tę maskę?
Nie musisz udawać
Wysłucham wszystkiego, co mi powiesz
Przeżyję ten ból z Tobą
Powiedz, jak wiele przeszłaś w życiu?
Stąpałaś po rozżarzonych węglach
Krew na podłodze
Mówi mi, że nie było łatwo
Każdy z nas niesie swój krzyż
Wstyd mi mówić o swych problemach
Gdy widzę na Twej twarzy bałagan
A w oczach ból
A jednak zawsze pogodna
Jak długo ukrywasz przed światem
Żal do wszystkich
Za to co Cię spotkało?
Nie musisz udawać
Krzycz, płacz, bij
Wściekaj się i przejmuj
Pluj w twarz swym oprawcom
Nie widziałem na Tobie tych ran
Szram okalających całe Twe serce
Byłaś niczym lekkoduch
Dlaczego nosiłaś tę maskę?
Nie musisz udawać
Wysłucham wszystkiego, co mi powiesz
Przeżyję ten ból z Tobą
Powiedz, jak wiele przeszłaś w życiu?

My rating
My rating
.
Cierpienie to motor pisania wielu poetów. Sam chyba nigdy nie napisałem niczego wesołego. Istotnym jest jednak, żeby pisząc o cierpieniu i smutku nie nudzić odbiorcy wiersza, pisać w sposób świeży, nawet jeśli nieco turpistycznie. Tutaj się to nie udało.Jest krew, blizny, motyw Jezusowego krzyża, maska, ból w oczach... Nie.
My rating