apokalipsa
wyperfumowane Panie w sztruksowych spodniach
codziennie rano umierają
Panowie bez scyzoryków umierają w barach
dorosłe dzieci przestają żyć zanim zaczną
kolory, które nie są niczym więcej poza wstydem
zabijają perfekcyjne emocje rodzicieli
zmarnowane lata
czekamy na śmierć choć to nie jest życie
sale pełne istot, których mózgi już dawno umarły
czekaliśmy na zombie, a one w ukryciu nie żyją
leżąc wygodnie w bieli żrą przez pępek cukry
ludzie grają nimi w szachy wycierając podłogi
za nasze pieniądze boją się skurczysyny
czekają na śmierć choć to nie jest życie
na całe szczęście w maszynach serce wygrywa
melodie dla naszej wspólnej śmierci
więc tańczmy
codziennie rano umierają
Panowie bez scyzoryków umierają w barach
dorosłe dzieci przestają żyć zanim zaczną
kolory, które nie są niczym więcej poza wstydem
zabijają perfekcyjne emocje rodzicieli
zmarnowane lata
czekamy na śmierć choć to nie jest życie
sale pełne istot, których mózgi już dawno umarły
czekaliśmy na zombie, a one w ukryciu nie żyją
leżąc wygodnie w bieli żrą przez pępek cukry
ludzie grają nimi w szachy wycierając podłogi
za nasze pieniądze boją się skurczysyny
czekają na śmierć choć to nie jest życie
na całe szczęście w maszynach serce wygrywa
melodie dla naszej wspólnej śmierci
więc tańczmy
COMMENTS
ADD COMMENT
