***
nie dzieli nas nic
oprócz tych
sześciuset siedemdziesięciu trzech tysięcy ośmiuset dwudziestu sześciu kilometrów
jest ich dokładnie tyle
(policzyłam ciągnąc
bezwładne palce po mapie)
nic oprócz
ciężkich, zimnych pociągów
oprócz kalekich słów
bo i tak się nie zrozumiemy
to tylko sześć krótkich godzin
a potem blaszane niebo
przyjadę do ciebie zimą
(jeśli przyjadę)
jesienią cmentarze są zbyt piękne
po powrocie do domu
niszczyłam przedmioty
kopałam w ścianę
zamalowałam ci twarz
czarnym markerem
przepraszam
uśmiechnij się do mnie jeszcze
oprócz tych
sześciuset siedemdziesięciu trzech tysięcy ośmiuset dwudziestu sześciu kilometrów
jest ich dokładnie tyle
(policzyłam ciągnąc
bezwładne palce po mapie)
nic oprócz
ciężkich, zimnych pociągów
oprócz kalekich słów
bo i tak się nie zrozumiemy
to tylko sześć krótkich godzin
a potem blaszane niebo
przyjadę do ciebie zimą
(jeśli przyjadę)
jesienią cmentarze są zbyt piękne
po powrocie do domu
niszczyłam przedmioty
kopałam w ścianę
zamalowałam ci twarz
czarnym markerem
przepraszam
uśmiechnij się do mnie jeszcze

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Poruszający i z serca...Pozdrawiam Agata A.C - J