* * *
Kamienie rzucane na twarze
Na głowy
Upadły
Nigdy nie szybując
Tonę we własnej myśli
Dławienie
Łkanie do śmiechu
Oddechy nie nasze a Twoje
I cudze
Ręce nie dalej niż moje
Sięgnęły a mogły więcej
I usta
I bez końca poprzedniego ja za marginesem
Już nowego
A popatrz
Byłoby pięknie
Gdybym mogła być szczera
Przed sobą
Przed Tobą
Z Tobą
Wbrew naturze
Na głowy
Upadły
Nigdy nie szybując
Tonę we własnej myśli
Dławienie
Łkanie do śmiechu
Oddechy nie nasze a Twoje
I cudze
Ręce nie dalej niż moje
Sięgnęły a mogły więcej
I usta
I bez końca poprzedniego ja za marginesem
Już nowego
A popatrz
Byłoby pięknie
Gdybym mogła być szczera
Przed sobą
Przed Tobą
Z Tobą
Wbrew naturze

Moja ocena
Pięknie!My rating