***
nie widzę twej twarzy
o poranku
nie szukam twego ciepła
w pierwszych promieniach słońca
nie nasłuchuję twego głosu
w podmuchach jesiennego wiatru
nie wypatruję twych oczu
wśród gwiazd
przyzwyczaiłam się
do braku
o poranku
nie szukam twego ciepła
w pierwszych promieniach słońca
nie nasłuchuję twego głosu
w podmuchach jesiennego wiatru
nie wypatruję twych oczu
wśród gwiazd
przyzwyczaiłam się
do braku

My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Najważniejsze w tym tekście są dwa ostatnie wersy.Należy je dobrze zapamiętać.
Są w wierszu pewne sprzeczności ale nie będę się czepiał,
bo i po co jak wiersz dobry.
My rating
skomentuję
Tak, bardzo go kocham. Ale mam w sobie nadzieję. On tez mnie kocha... Miedzy nami 80 km. Wszystko jest na dobrej drodze... Od roku piszę tylko o nim. Już tomik można wydać...Moja ocena
Ewa, zazdroszczę, bo ja nie potrafię się przyzwyczaićpodoba mi się Twój wiersz :))
czytam tak:
nie widzę twarzyo poranku
nie szukam twego ciepła
w pierwszych promieniach słońca
nie nasłuchuję głosu
w podmuchach jesiennego wiatru
nie wypatruję oczu
wśród gwiazd
przyzwyczaiłam się
do braku
osobiście, tak mi lepiej pasuje.
pozdrawiam :)