Moja wieś zimą
Trochę mi żal drewnianych chałup
ubranych w śnieżne czapy strzech
brakuje garnków na sztachetach
w które chciał zajrzeć głodny pies.
Nie skrzypi żuraw koło studni
wodociąg sam dostarcza wodę
zlewnia na mleko pustką straszy
na próżno szukać gdzie są konie.
Ciemna noc wioski nie otula
latarnie sztuczne niosą światło
a kiedyś księżyc romantycznie
błogosławił zimowym randkom.
Śnieg pod butami nie zaskrzypi
bo pług go zsunął na pobocze
i tylko w dziupli starej topoli
wciąż pomieszkują dwa puchacze.
Drążewo 26.01 2014 r.
ubranych w śnieżne czapy strzech
brakuje garnków na sztachetach
w które chciał zajrzeć głodny pies.
Nie skrzypi żuraw koło studni
wodociąg sam dostarcza wodę
zlewnia na mleko pustką straszy
na próżno szukać gdzie są konie.
Ciemna noc wioski nie otula
latarnie sztuczne niosą światło
a kiedyś księżyc romantycznie
błogosławił zimowym randkom.
Śnieg pod butami nie zaskrzypi
bo pług go zsunął na pobocze
i tylko w dziupli starej topoli
wciąż pomieszkują dwa puchacze.
Drążewo 26.01 2014 r.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
takie wspomnienia są piękne .....