Dzień
Budzę sie rano i wyłączam natrętny alarm.
Każdy dzień podobny do następnego
szary, nudny z tysiacem liter i liczb.
W pośpiechu ubieram sweter
na lewą stronę i pędzę do pracy.
W tramwaju zgubię szal,
wyślę sms-a do kogoś życząc miłego dnia.
W gazecie przeczytam kilka sensacyjnych doniesień.
Ale kiedy przyjdą wakacje wtedy wyruszę w góry,
spakuję plecak, wyłączę komórkę,
zostawię budzik w pokoju pod poduszką.
Bo dzień może zacząć sie od marzeń,
w symbiozie z przyrodą,
kąpielą w zapachu rumianków i szarlotki
A kończyć sie będzie rozpalonym zachodem słońca
i jaśminowym pocałunkiem.
Bo właśnie tam obudzą się marzenia,
które pozostaną w mojej głowie na zawsze
jak wypalone imię na kubku do herbaty.
Potem uśpię swoje pragnienia - na pewien czas,
by z radością powrócić tam znowu
do zapachu macierzanki i ciepła twoich rąk.
Dlaczego marzeniami nie powitać dnia,
bez pośpiechu napić się herbaty?
Opowiedzieć o tym co nas gryzie,
Uśmiechem przywitać sąsiada.
Każdy dzień podobny do następnego
szary, nudny z tysiacem liter i liczb.
W pośpiechu ubieram sweter
na lewą stronę i pędzę do pracy.
W tramwaju zgubię szal,
wyślę sms-a do kogoś życząc miłego dnia.
W gazecie przeczytam kilka sensacyjnych doniesień.
Ale kiedy przyjdą wakacje wtedy wyruszę w góry,
spakuję plecak, wyłączę komórkę,
zostawię budzik w pokoju pod poduszką.
Bo dzień może zacząć sie od marzeń,
w symbiozie z przyrodą,
kąpielą w zapachu rumianków i szarlotki
A kończyć sie będzie rozpalonym zachodem słońca
i jaśminowym pocałunkiem.
Bo właśnie tam obudzą się marzenia,
które pozostaną w mojej głowie na zawsze
jak wypalone imię na kubku do herbaty.
Potem uśpię swoje pragnienia - na pewien czas,
by z radością powrócić tam znowu
do zapachu macierzanki i ciepła twoich rąk.
Dlaczego marzeniami nie powitać dnia,
bez pośpiechu napić się herbaty?
Opowiedzieć o tym co nas gryzie,
Uśmiechem przywitać sąsiada.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating