Isztar

author:  Marcin Bojarski
0.0/5 | 0


Przyszłaś jak zwykle przed świtem
(historycy orzekną że o 4:40)
Jak zawsze wytarłaś stopy
Kaukaz, Račak, Kozielsk
Wzbity pył osiadł na niebie
Zapukałaś
Pukania boimy się najbardziej
Drżącym głosem tłumaczymy wszystko Clausewitzem

- Kochanie, zamknij znów drzwi
- Tym razem je zatrzaśniemy, tym razem na dobre

Ty przykucnięta czekasz w ogrodzie
schowana pośród cyprysów



 
COMMENTS