Kac

author:  weiru
5.0/5 | 3


Kamienie krzyczą szaloną kakofonią,
mierżące dreszcze szarpią mą dłonią,
kolory migoczą jaskrawą mocą,
usta spękane, pragnące ochłody,
i jestem ja, czujący się jak bóg młody,
refleksja ścieka po wewnętrznej stronie głowy,
i zalewa mój umysł tymi upiornymi słowy,
"Co się kur.. wczoraj działo?"
Jakby nie było, to i tak dla mnie mało.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
20.12.2013,  mroźny

My rating

My rating:  

My rating

My rating: