Dziś

author:  Zuluz
5.0/5 | 4


Otwieram okno i żegnam się po raz kolejny ze światem.
Przyjaciele stukają się w czoła i mówią,
- Ej, znowu?
Jednakże, czyż mojego wujka nie zżera już rak?
Widziałem też człowieka przebitego zawałem.
Na pewno jeszcze chciał nabrać powietrza,
I jeszcze i jeszcze i jeszcze.
Po raz kolejny.
Mam też koleżankę, która chce żyć pięćset lat!

Oni wszyscy mówią, że nie boją się śmierci.
Hipokryci.
Lekają się o pracę,
że stracą partnera i będą samotni.
Bądź ich dzieci umrą przed nimi,
albo opuszczą ich w niedoli.
Oni boją się nawet stracić misternie ułożone fryzury!
Mistrzowie racjonalizowania..

Nabieram chłodnego powietrza do ust,
wypuszczam wraz z białą mgiełką.
- Jeszcze nie dziś, - szepczę do siebie.
- Chyba nie dziś..



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
09.12.2013,  A.L.