świtne pisanie
świtne pisanie
gdy się budzisz o czwartej nad ranem
z przeświadczeniem że życie cię boli
kiedy czas staje się twym tyranem
jak towarzysz tym razem bez broni
kiedy proste znów staje się krzywe
a zielone się szarym zasnuwa
kiedy martwym się zdaje być żywe
znów umiera kto kiedyś już umarł
weź ołówek i kartkę
zrób herbaty zielonej
przelej smutki na papier
zanim w smutkach utoniesz
twój wiersz boleść przykryje
nim kolejny dzień zgrzytnie
z satysfakcją odkryjesz
że spisałeś się świtnie
ten ołówek i skrawek papieru
co odbija spojrzenie twe blade
da ci dojrzeć światełko w tunelu
poukładać co straszy nieładem
gdy o piątej już będzie ci jaśniej
i nie tylko od zorzy za oknem
twa nadzieja tak szybko nie zgaśnie
o prawdziwy sens życia się otrzesz
gdy się budzisz o czwartej nad ranem
z przeświadczeniem że życie cię boli
kiedy czas staje się twym tyranem
jak towarzysz tym razem bez broni
kiedy proste znów staje się krzywe
a zielone się szarym zasnuwa
kiedy martwym się zdaje być żywe
znów umiera kto kiedyś już umarł
weź ołówek i kartkę
zrób herbaty zielonej
przelej smutki na papier
zanim w smutkach utoniesz
twój wiersz boleść przykryje
nim kolejny dzień zgrzytnie
z satysfakcją odkryjesz
że spisałeś się świtnie
ten ołówek i skrawek papieru
co odbija spojrzenie twe blade
da ci dojrzeć światełko w tunelu
poukładać co straszy nieładem
gdy o piątej już będzie ci jaśniej
i nie tylko od zorzy za oknem
twa nadzieja tak szybko nie zgaśnie
o prawdziwy sens życia się otrzesz

My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Przemku, no pięknie po prostu. Jest właśnie 3.36 (u Was 4.36), więc poczytałam sobie (i pozachwycałam się) świtnie. Pozdrowionka i miłego dzionka :)My rating
My rating
My rating
My rating