Listopadowe chryzantemy.
Przez uchylone okno
aurę podkreślają mocno
- melancholijne melodie,
że chryzantemy-nie lilie,
zdobią jesienne chwile;
ich piekno otulone czule
"babim-latem" i mgiełką,
lub porannej rosy perełką.
Chryzantemy dostojne
barwami tęczy przybrane
- w zadumę wprowadzają
myśli nasze, z nadzieją,
o czas,którego znaczenie
zmienia się niestrudzenie.
Z chryzantem bukiet stanie
przy kominku niespodzianie,
też na grobie ojca ,matki;
ból utulą wdzieczne kwiatki.
JA-BAR
aurę podkreślają mocno
- melancholijne melodie,
że chryzantemy-nie lilie,
zdobią jesienne chwile;
ich piekno otulone czule
"babim-latem" i mgiełką,
lub porannej rosy perełką.
Chryzantemy dostojne
barwami tęczy przybrane
- w zadumę wprowadzają
myśli nasze, z nadzieją,
o czas,którego znaczenie
zmienia się niestrudzenie.
Z chryzantem bukiet stanie
przy kominku niespodzianie,
też na grobie ojca ,matki;
ból utulą wdzieczne kwiatki.
JA-BAR

My rating
My rating
@
Droga Pani Agato....jestem szczerze ucieszony,tak dużą ilością pochwał,ale też i wdzięczny Pani za słowa przyjacielskiej krytyki,która przyczynia się do uszlachetnienia,trści moich wierszy.Słuszna uwaga,że zamiast..."Z chryzantemów..." zdanie to powinno brzmieć...Z chryzantem bukiet stanie" Dziekuje bardzo za korektę i pięknie pozdrawiam.
My rating
My rating
Listopadowe chryzantemy
Drogi Panie Janie....wiersz jest bardzo szczery i przemawiający.Proszę jednak przejrzeć go jeszcze raz ...interpunkcje i słowa -z chryzantemów( a może -z chryzantem)
Pan jest autorem,tych wzruszających słów,a ja tylko odbiorcą.
Pański piękny wiersz, jest w Pana rękach,a ja nie krytykuje,gdyż żaden ze mnie krytyk Będzie tak jak Pan zdecyduje.
Pozdrawiam