Pozwól
Przybądź,
przytul,
pozwól zatonąć w twych ramionach
i budzić się w cieple twego tchnienia...
Pozwól:
zatracić się w chwili błogiej,
rozwinąć skrzydła namiętności
i wzlecieć nad niebem rozkoszy,
zasłoń mą pierś swoim ramieniem,
ochroń przed wścibskim promieniem słońca...
Kochaj mnie
jakby jutro nigdy nie miało nadejść.
Ono nie nadejdzie...
Ta chwila będzie trwać wiecznie
a twój dotyk przyniesie ukojenie,
a twe usta zamkną się na moich.
Będziemy jednym,
będziemy zawsze-
razem na zawsze
tkwiąc w tej rozkosznej chwili...
przytul,
pozwól zatonąć w twych ramionach
i budzić się w cieple twego tchnienia...
Pozwól:
zatracić się w chwili błogiej,
rozwinąć skrzydła namiętności
i wzlecieć nad niebem rozkoszy,
zasłoń mą pierś swoim ramieniem,
ochroń przed wścibskim promieniem słońca...
Kochaj mnie
jakby jutro nigdy nie miało nadejść.
Ono nie nadejdzie...
Ta chwila będzie trwać wiecznie
a twój dotyk przyniesie ukojenie,
a twe usta zamkną się na moich.
Będziemy jednym,
będziemy zawsze-
razem na zawsze
tkwiąc w tej rozkosznej chwili...

My rating
My rating
Moja ocena
jak na razie pokazałeś /nie znam płci/ 3 utworypobaw się, z każdej linijki, wiadomo dłuższej oderwij po wyrazie, a po oderwaniu jeśli zdanie nie będzie dla ucha dobrze brzmiało to zamień czymś innym, a zobaczysz jak ten niezły wiersz nabierze jeszcze większego blasku
myślę, że dobrze radzę, wiadomo decyzja należy do ciebie
pozdrawiam :)
My rating