na wsi
Życie na wsi niby zdrowe,
No bo kwiatki kolorowe.
Niby świeże jest powietrze,
Lecz samotność w każdym metrze.
Chociaż ludzi dookoła,
Gdybyś wołał ile zdoła.
Nikt ci bracie nie pomoże,
No bo pustka jest na dworze.
Twoje krzyki nadaremne,
Bo te lasy, w środku ciemne.
Wygłuszają twe wołania
I na marne te starania.
Ludzie Ciebie nie usłyszą,
Bo się karmią tylko ciszą.
No bo kwiatki kolorowe.
Niby świeże jest powietrze,
Lecz samotność w każdym metrze.
Chociaż ludzi dookoła,
Gdybyś wołał ile zdoła.
Nikt ci bracie nie pomoże,
No bo pustka jest na dworze.
Twoje krzyki nadaremne,
Bo te lasy, w środku ciemne.
Wygłuszają twe wołania
I na marne te starania.
Ludzie Ciebie nie usłyszą,
Bo się karmią tylko ciszą.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating